Pamiętasz ten zapach? Wakacje u babci na wsi, wielki bochen chleba krojony przy piersi, gruba warstwa masła i plaster sera, który pachniał łąką, a nie folią. Dziś, w biegu między pracą a domem, często zapominamy, jak smakuje prawdziwe jedzenie. W Zagrodzie Kuwasy czas płynie wolniej – również w kuchni. I to właśnie czas jest naszym najważniejszym składnikiem.
Dlaczego śniadanie zjedzone na tarasie z widokiem na Biebrzański Park Narodowy smakuje lepiej niż w najlepszej miejskiej kawiarni? To nie tylko zasługa czystego powietrza (choć ono też robi swoje!). To kwestia filozofii, którą wyznajemy od lat: od pola do stołu.
Oto 4 powody, dla których nasza kuchnia różni się od tego, co znajdziesz na sklepowych półkach.
1. Chleb, który ma charakter (i czas)
Większość pieczywa w marketach powstaje w zaledwie 3-4 godziny, przy użyciu spulchniaczy i ogromnych ilości drożdży przemysłowych. Efekt? „Wata”, która po kilku godzinach czerstwieje lub pleśnieje.
W Zagrodzie Kuwasy pieczenie chleba to rytuał.
Siła Zakwasu: Nasz chleb wyrasta na naturalnym zakwasie. To dzikie drożdże i bakterie kwasu mlekowego wykonują ciężką pracę, fermentując mąkę przez wiele godzin (a czasem dni!).
Zdrowie: Dzięki długiej fermentacji, chleb na zakwasie jest łatwiej strawny, ma niższy indeks glikemiczny i bogatszy aromat.
Skórka: To ona jest wizytówką. Gruba, chrupiąca, strzelająca pod nożem.
Kiedy rano budzi Cię zapach świeżo pieczonego chleba rozchodzący się po pensjonacie, wiesz, że to będzie dobry dzień.
2. Mleko od szczęśliwych krów = Ser z duszą
Podlasie to polskie zagłębie mleczarskie. Ale mleko mleku nierówne. Przemysłowe mleczarnie standaryzują smak, pasteryzują mleko w wysokich temperaturach i „zabijają” jego naturalną florę.
My stawiamy na lokalność i tradycję serowarską, z której słynie okolica (np. sery korycińskie czy podpuszczkowe).
Dieta krowy: Krowy pasące się na biebrzańskich łąkach jedzą dziesiątki gatunków ziół i traw. To „terroir” – unikalny smak regionu, który przenika do mleka, a potem do sera.
Bez chemii: Nasze sery dojrzewają naturalnie. Nie potrzebują sztucznych barwników ani konserwantów. Ich smak zmienia się wraz z porą roku – ser z mleka letniego jest bardziej żółty i maślany, ten zimowy – delikatniejszy.
3. Wędliny bez „tablicy Mendelejewa”
Czytając etykietę szynki w sklepie, często łapiemy się za głowę: soja, wypełniacze, woda, fosforany. W naszej wędzarni zasady są proste: Dobre mięso, sól, naturalne przyprawy (majeranek, czosnek, jałowiec) i dym z drewna liściastego.
To powrót do korzeni. Mięso ma swoją strukturę, nie jest napompowane wodą. To smaki, które nasi goście często wspominają jako „smaki dzieciństwa”, których szukali bezskutecznie przez lata w mieście.
4. Spiżarnia pełna lata – przetwory
Zima w Zagrodzie Kuwasy ma smak lata zamkniętego w słoiku. Kiedy sezon na owoce i warzywa jest w pełni, nasza kuchnia pracuje pełną parą.
Konfitury: Smażone powoli, by odparować wodę, a nie dodawać tony cukru czy żelfixu.
Kiszonki: To naturalne probiotyki, które budują odporność. Kisimy nie tylko ogórki i kapustę, ale eksperymentujemy z sezonowymi warzywami.
Miody: Współpracujemy z lokalnymi pasiekami. Pszczoły zbierające nektar na terenach otuliny Parku Narodowego dają miód wolny od zanieczyszczeń przemysłowych.
Celebrowanie posiłków – Slow Food w praktyce
W Zagrodzie Kuwasy jedzenie to nie tylko „tankowanie paliwa”. To moment na rozmowę, na bycie tu i teraz. Nasza jadalnia sprzyja integracji, a posiłki często przeciągają się w długie dyskusje przy herbacie.
Goście, którzy przyjeżdżają do nas na Workation czy warsztaty jogi, często podkreślają, że to właśnie kuchnia daje im energię do pracy i praktyki. Lekka, oparta na lokalnych produktach, a jednocześnie sycąca i domowa.
Zabierz smak Podlasia do domu
Tęsknisz za smakiem naszego chleba po powrocie do miasta? A może chcesz sprawić komuś pyszny prezent? Wiele z naszych specjałów (sery, miody, przetwory, wędliny) dostępnych jest w naszym Sklepiku z produktami regionalnymi. Możesz je kupić na miejscu podczas pobytu lub zamówić z dostawą do domu, by choć na chwilę przenieść się z powrotem nad Biebrzę.






